"... ojciec jest tak samo ważny jak matka, a jak matka gdzieś wyjedzie to nawet ważniejszy"
Sie ma,
Żeby nie było niejasności - nie jest to historia samotnego ojca, zmagającego się z wychowywaniem dzieci. Co więcej, matka tychże dzieci nigdzie nie wyjechała jakby to mógł sugerować cytat powyżej. Jak narazie, bo tarapaty zaczną się pewnie jak skończy się urlop macieżyński i ona wróci do pracy a ja zostanę na posterunku. Nie ma mowy żeby moje dzieci wychowywał ktoś obcy, a żadna babcia tym razem nie pomoże. Pracuję w domu więc padło na mnie...nie żebym się specjalnie opierał. W sumie przecież nawet sam się zaoferowałem...
